Rakotwórczy związek w leku na depresję. Preparat nagle zniknął z aptek

Dodano:
Apteka Źródło: Jowita Flankowska
Miliony osób w Polsce wiedzą jak to jest chorować na depresję. Blisko 2 miliony osób bierze z tego powodu leki. A tu taki kłopot.

Tu nie ma żartów: według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest na świecie jedną z głównych przyczyn niezdolności do pracy. Nie chodzi o chwilowy spadek nastroju.

Według oficjalnych danych Narodowego Funduszu Zdrowia na depresję choruje w Polsce około 1,2 miliona do 1,5 miliona osób, choć niektóre szacunki eksperckie mówią nawet o blisko 4 milionach osób. Depresja to poważna choroba psychiczna, w której cierpi dusza i ciało. Jest przyczyną zaburzeń snu, braku apetytu, spadku energii, bólów głowy i problemów z układem krążenia. W sierpniu z aptek zniknął w Polsce popularny lek na depresję, ale jest szansa, że wróci.

Rakotwórcza i mająca wpływ na ludzkie geny substancja w leku. Lek zniknął z aptek

Dutilox to lek wydawany wyłącznie na receptę, zaliczany do leków o działaniu na ośrodkowy układ nerwowy – często potocznie nazywany jest „psychotropem”. Był przepisywany osobom, które zmagają się z dużymi zaburzeniami depresyjnymi, zaburzeniami lękowymi oraz z bólem w obwodowej neuropatii cukrzycowej, a także m.in. w fibromialgii. Na pełne działanie leku trzeba cierpliwie poczekać kilka tygodni i nie można go odstawiać samodzielnie z dnia na dzień – może to wywołać silny zespół odstawienny.

Z powodu wysokiego poziomu groźnego dla zdrowia zanieczyszczenia w sierpniu zniknął z aptek w Polsce. Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF) wycofał z obrotu wszystkie serie Dutiloxu w dawkach 30 i 60 mg. Jednocześnie zakazał wprowadzania do sprzedaży kolejnych partii.

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) wskazał, że poziom N-nitrozo-duloksetyny (NDXD), czyli zanieczyszczenia, znacznie przekraczał w okresie ważności leku przyjęty przez urząd limit. Związki z grupy nitrozoamin są klasyfikowane jako potencjalnie rakotwórcze i mające wpływ na ludzkie geny, dlatego ich obecność w produktach leczniczych jest rygorystycznie kontrolowana przez organy nadzoru farmaceutycznego.

Być może lek wróci do aptek. GIF ma rozpatrzyć sprawę ponownie

Producent leku – Farmak International – przekonywał, że wyniki badań mieściły się w limitach przejściowych stosowanych przez firmę. Spółka zwróciła się do GIF o ponowne rozpatrzenie sprawy.

W październiku Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) uznał, że po zmianach w preparacie i sprawdzeniu wyników badań nowych serii można uchylić zakaz ich wprowadzania do sprzedaży. Odniósł się również do części partii wycofanych w sierpniu. Według firmy po ponownym przejrzeniu wyników badań URPL uznał, że dane nie wskazują, by te konkretne serie stanowiły istotne zagrożenie dla pacjentów. GIF ma rozpatrzyć sprawę ponownie.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...